Kosmetyki i perfumy zawierają wiele substancji, które dobrze wpływają na ludzką skórę lub wydzielają niezwykle przyjemne zapachy. Jednak niektóre z nich wymagają zabicia lub okaleczenia zwierząt – coraz więcej osób nie godzi się na to i wybiera produkty wegańskie. Na jakie składniki (oprócz mleka, miodu, łoju, trypsyny czy jedwabiu) należy uważać, by nie płacić za cierpienie zwierząt kupując kosmetyk?

Białka pochodzenia zwierzęcego

Istnieje kilka chętnie wykorzystywanych w kosmetykach białek. Najpopularniejsze to kolagen, pełniący w naskórku, ścięgnach i kościach funkcje wzmacniające i poprawiające wytrzymałość. Stosuje się go w kremach i jako składnik niejednego serum, a także w medycynie estetycznej. Elastyna z kolei pełni funkcję nawilżającą. W organizmie, który ją wytwarza, odpowiada za elastyczność i ujędrnienie skóry, jednak po dostarczeniu z zewnątrz nie zachowuje tych właściwości. Trzecim białkiem jest szczególnie często spotykana w kosmetykach do włosów kreatyna. Jej dodatek sprawia, że włosy nie łamią się zbyt łatwo. Skutek ten jest krótkotrwały, ponadto ostatnie badania wykazały, że kreatyna zawiera formaldehyd – substancję rakotwórczą. Wszystkie te białka pozyskuje się ze zwierząt zabijanych w przemysłowej hodowli – ptaków, krów, świń. Nie powinny więc znajdować się w kosmetyku, który ma być wolny od okrucieństwa.

Pułapki w perfumach

Zmysłowe, ekskluzywne perfumy także mogą zawierać składniki pochodzące od zwierząt. To między innymi cywet, pozyskiwany z gruczołów okołoodbytniczych cywety afrykańskiej, niewielkiego zwierzęcia, które jest hodowane specjalnie w tym celu lub odławiane, by producenci mogli pozyskać tę substancję. Ambrę z kolei zbiera się z powierzchni wód lub brzegów.

Składniki perfum

To wydzielina z przewodu pokarmowego ogromnych ssaków morskich, kaszalotów. Jej pierwotny zapach nie jest zachęcający – przypomina końskie łajno. Jednak po obróbce w alkoholu ambra wspaniale wzmacnia zapachy innych substancji. Trzeci, najpopularniejszy składnik pochodzenia zwierzęcego w perfumach to piżmo, wydzielina z gruczołów piżmaków i piżmowców. Zwierzęta te są najczęściej hodowane na skóry i mięso, a przy okazji dostarczają także piżma.

Nawilżanie, łagodzenie kosztem zwierząt

Także kosmetyki łagodzące i nawilżające nie są zawsze ekologiczne i cruelty free. Popularnym składnikiem takich kremów jest lanolina, pozyskiwana z wełny owczej, wielbłądziej i innej. To mieszanka estrów, która działa łagodząco na podrażnioną skórę i jest często wykorzystywana w kosmetykach aptecznych, z medycznych linii. U wielu osób wywołuje silne uczulenia. Z kolei kosmetyki nawilżające zawierają czasami chitozan, pozyskiwany z pancerzy krabów i innych skorupiaków, i wymagający zabicia ich.

Warto przeczytać